#DobreSłowo

Nie obchodzi mnie religia, obchodzi mnie Bóg…

Zestawienie, które przychodzi mi teraz do głowy, to zestawienie z Kubusiem Puchatkiem… Lewisa. To jeden z autorów, którym najwięcej zawdzięczam; czytałam go na studiach dopiero i dał mi kilka zupełnie podstawowych rozróżnień. Takich rzeczy, które niby wiedziałam, ale nie umiałam ich wyrazić, nie umiałam ich schwycić. U niego to znalazłam. Na przykład w jednej z jego powieści bohaterka, która jest no powiedzmy u progu nawrócenia, zauważa, że ludzie, których ona uważa za autorytety, mówią o Bogu, a nie o religii.

To rozróżnienie jest tak istotne, jak trudno bardziej, bo religia to jest coś, Bóg to jest Ktoś. Z czymś nie ma się relacji osobowej, z Kimś się ją ma. Religia to jest na dodatek w gruncie rzeczy postawa, postawa moja, więc w jakimś sensie ja. Myślenie o religii jest jakby myśleniem o sobie, kręceniem się w kółko jak pies za własnym ogonem.

Fragment książki Porozmawiajmy jak Borkowska z Borkowskim. O autorze: Siostra Małgorzata Borkowska OSB urodziła się w 1939 r. Studiowała polonistykę i filozofię na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz teologię na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Od 1964 jest benedyktynką w Żarnowcu. Autorka wielu prac historycznych, m.in. Życie codzienne polskich klasztorów żeńskich w XVII i XVIII wiekuCzarna owcaSześć prawd wiary oraz ich skutki, Ryk Oślicy, Twarze Ojców Pustynitłumaczka m.in. ojców monastycznych, felietonistka.


CHCESZ OTRZYMYWAĆ GRAFIKI Z CYTATAMI?
Codziennie pomiędzy 5:00 - 7:00 rano otrzymasz e-maila z ciekawą myślą...