#DobreSłowo

Rozkosze duchowe?

Często też myśli się, że ktoś do klasztoru wstąpi, ofiarę złoży z siebie, życie modlitwy ma wspaniałe i niezmącone niczym. Nieprawda. Wszyscy jesteśmy nędzni ludzie i trzeba nas wychowywać. I Pan Bóg nas wychowuje. Nie przychodzi to wychowanie ani przez ciągłe rozkosze duchowe, ani nawet przez częste rozkosze duchowe, ani przez sjestę. Zapewniam.

Mój Pan ma prawo żądać ode mnie służby o suchym pysku. Nie musi mnie cały czas marchewką pociągać czy trzymać mi tej marchewki przed nosem, żebym szła.

Są chwile, oczywiście chwile, ja bym to nazywała chwile zrozumienia, jakieś jaśniejsze, owszem są. Tyle że one są daleko od siebie. To jest tak jak tankowanie benzyny. Nie tankujesz co pięć minut, tylko jedziesz na tej zatankowanej benzynie kawał drogi i dopiero po ujechaniu jakiegoś odcinka potrzebujesz następnego zatankowania.

Fragment książki Porozmawiajmy jak Borkowska z Borkowskim. O autorze: Siostra Małgorzata Borkowska OSB urodziła się w 1939 r. Studiowała polonistykę i filozofię na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz teologię na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Od 1964 jest benedyktynką w Żarnowcu. Autorka wielu prac historycznych, m.in. Życie codzienne polskich klasztorów żeńskich w XVII i XVIII wiekuCzarna owcaSześć prawd wiary oraz ich skutki, Ryk Oślicy,Twarze Ojców Pustynitłumaczka m.in. ojców monastycznych, felietonistka.


CHCESZ OTRZYMYWAĆ GRAFIKI Z CYTATAMI?
Codziennie pomiędzy 5:00 - 7:00 rano otrzymasz e-maila z ciekawą myślą...