#DobreSłowo

Dzień święty

Przypomnijmy sobie, jak to było na początku. Wszystkie niedziele były wolne, ale pracowało się okrągły tydzień, od poniedziałku do soboty włącznie. Od czasu do czasu na niedzielę wyznaczano jakiś czyn partyjny, albo proponowano jakąś lepiej płatną pracę, przeciwko czemu protestował Kościół: „Zostawcie ludziom wolną niedzielę!” Z biegiem czasu zaczęto się dopominać o wolną sobotę, jak to już od dawna praktykowano w wielu krajach Zachodu. Myśl była taka: sobotę przeznaczyć na porządki i zakupy, a niedzielę mieć prawdziwie wolną. W wyniku przemian coś się udało, potem przed Świętami wprowadzono niedziele handlowe a potem, nie wiadomo kiedy, wszystkie niedziele stały się handlowe, choć wiele instytucji i urzędów miało i ma przez cały czas wolne i soboty i niedziele. W ten sposób handel na boku dobrej zmiany. Dlaczego? Dla pieniędzy! Bo ile to jeszcze można zarobić tego świątecznego dnia! Św. Jan Vianney mówił: „Znam dwa sposoby na popadnięcie w nędzę: kradzież i łamanie dnia świętego”.

Felieton pochodzi zksiążki Przestań narzekać, zacznij żyć. Część 3 / Zdjęcie: Robert Krawczyk / O autorze: Leon Knabit OSB – ur. 26 grudnia 1929 roku w Bielsku Podlaskim, benedyktyn, w latach 2001-2002 przeor opactwa w Tyńcu, publicysta i autor książek. Jego blog został nagrodzony statuetką Blog Roku 2011 w kategorii „Profesjonalne”. W 2009 r. został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.


CHCESZ OTRZYMYWAĆ GRAFIKI Z CYTATAMI?
Codziennie pomiędzy 5:00 - 7:00 rano otrzymasz e-maila z ciekawą myślą...